top of page

Grupa ORLEN na Bałtyku buduje fundamenty bezpieczeństwa energetycznego Polski

Realizacja strategii energetycznej Grupy ORLEN w obszarze morskiej energetyki wiatrowej stworzyła największy plac budowy w historii polskiego sektora odnawialnych źródeł energii. Zgodnie ze strategią ORLEN2035, koncern dąży do zbudowania portfela OZE o łącznej mocy 12,8  GW do końca bieżącej dekady. Centralnym filarem tego planu jest wykorzystanie potencjału Morza Bałtyckiego, gdzie projekty takie jak Baltic Power, Baltic East oraz Baltic West wyznaczają nowe standardy inżynieryjne i gospodarcze. Transformacja ta nie jest jedynie odpowiedzią na wymogi polityki klimatycznej, ale pragmatycznym działaniem mającym na celu zapewnienie zeroemisyjnej i relatywnie tańszej energii dla polskiego przemysłu oraz milionów gospodarstw domowych, przy jednoczesnym budowaniu nowej gałęzi krajowej gospodarki.




​Najbardziej zaawansowany projekt offshore – farma Baltic Power, realizowana wspólnie z kanadyjskim partnerem Northland Power – osiągnął właśnie kolejny kamień milowy. Na morskim obszarze instalacji, położonym 23 km od wybrzeża na wysokości Łeby i Choczewa, pomyślnie zakończono montaż wszystkich 76 elementów przejściowych (transition pieces). Konstrukcje te pełnią istotną rolę w architekturze farmy, stanowiąc łącznik między wbitymi w dno morskie monopalami a turbinami wiatrowymi oraz morskimi stacjami elektroenergetycznymi.


- Zakończenie instalacji elementów przejściowych jest zarazem symbolicznym finałem prac zespołu ds. fundamentów Baltic Power. W samym tylko etapie instalacji na morzu wzięło udział ok. 20 wyspecjalizowanych jednostek pływających oraz 500 członków załóg, przedstawicieli kontraktorów i zespołu Baltic Power. Na osiągnięcie tego kamienia milowego pracowaliśmy kilka lat, ponieważ instalację poprzedziły miesiące badań geotechnicznych, analiz dna morskiego, prace projektowe i inżynieryjne, a wreszcie fabrykacja głównych komponentów. Duży udział w procesie produkcyjnym elementów przejściowych miały zakłady w Żarach, Niemodlinie i Łęknicy dostarczające tzw. konstrukcje pomocnicze. Do ich wytwarzania wykorzystano stal pozyskiwaną w znacznym stopniu z polskich hut. Pokazuje to realny wpływ inwestycji na krajowy przemysł jeszcze przed uruchomieniem produkcji energii – komentuje Maciej Stryjecki, prezes zarządu Baltic Power.


Instalacja fundamentów (monopali i elementów przejściowych) to jeden z najtrudniejszych etapów prac na morzu. Wymaga zaangażowania specjalistycznej floty – na świecie funkcjonuje niewiele statków zdolnych instalować komponenty do tak dużych turbin, jak te wykorzystywane w projekcie Baltic Power, o mocy 15 MW i wysokości porównywalnej z Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Główne statki instalacyjne – Svanen (do monopali) i Lone (do elementów przejściowych) wspierała cała flota mniejszych jednostek, m.in. holowniki, statki obsługujące kurtyny powietrzne wyciszające obszar prac, jednostki do monitoringu środowiska, statki CTV do transportu załóg oraz jednostki dozorowe i zaopatrzeniowe.


Równolegle na morskim obszarze instalacji liczącym ok. 130 km2  (porównywalnym do powierzchni Rzeszowa) trwają instalacje kolejnych turbin wiatrowych, morskich kabli eksportowych oraz kabli międzyturbinowych. Do testów i eksploatacji przygotowywanych jest już 30 zainstalowanych wcześniej turbin oraz dwie morskie stacje elektroenergetyczne, których konstrukcje stalowe powstały w stoczniach w Gdańsku i w Gdyni. Od początku 2025 roku do kampanii instalacyjnej zmobilizowano ok. 80 statków i 4500 członków załóg, kontraktorów i przedstawicieli projektu. Całość prac w trybie 24/7 nadzoruje Morskie Centrum Koordynacyjne w Łebie, gdzie działa już baza serwisowa farmy. Przez 30 lat będzie ona głównym centrum utrzymania i portem macierzystym projektu.

 

​Równolegle do sukcesów na placu budowy Baltic Power, Grupa ORLEN poprzez spółkę ORLEN Neptun intensyfikuje prace nad kolejnymi koncesjami, wśród których priorytetowe miejsce zajmuje farma Baltic East. Projekt ten znajduje się obecnie w decydującej fazie projektowej, która w dużej mierze zdefiniuje kształt przyszłego łańcucha dostaw dla drugiej fazy polskiego offshore wind. Strategia koncernu w tym obszarze kładzie szczególny nacisk na tak zwany local content, czyli udział polskich firm w kluczowych inwestycjach. Oznacza to, że polskie podmioty nie są jedynie podwykonawcami, ale stają się aktywnymi architektami transformacji. Już teraz rodzime biura projektowe, instytuty badawcze i przedsiębiorstwa inżynieryjne są włączone w kluczowe procesy, takie jak badania geotechniczne dna, analizy środowiskowe czy opracowywanie dokumentacji technicznej konstrukcji wsporczych. Takie podejście pozwala na budowanie unikalnych kompetencji, które w przyszłości umożliwią polskim firmom skuteczną konkurencję na rynkach międzynarodowych.


Zakończenie instalacji fundamentów na pierwszej z farm to sygnał, że polski offshore wind wszedłw fazę dojrzałą i skutecznie radzi sobie z wyzwaniami inżynieryjnymi na pełnym morzu. Dzięki doświadczeniom zebranym przy Baltic Power przygotowanie kolejnych farm odbywa się już w oparciu o sprawdzone w praktyce rozwiązania. W ten sposób morska energetyka wiatrowa staje się realną i coraz większą częścią polskiego miksu energetycznego.

 
 
 

Komentarze


bottom of page